Zamek cesarski w Poznaniu – kłopotliwy symbol?

Share on Google+Tweet about this on TwitterShare on Facebook
Martyna Kaczmarek

Martyna Kaczmarek

Poszukiwaczka miejsc nieodkrytych at City Event Poznań
Wielkopolanka z urodzenia, przewodnik i archiwistka, lubi miejsca, gdzie historię można dotknąć, a nawet powąchać. Uzależniona od kurzu archiwów i karczem, które to były domeną pradziadów.
Martyna Kaczmarek

Latest posts by Martyna Kaczmarek (see all)

Zamek cesarski w Poznaniu – kłopotliwy symbol?

Zamku cesarskiego w Poznaniu naprawdę trudno nie zauważyć. Dla wielu turystów jego dominująca bryła jest wyraźnym punktem orientacyjnym na mapie Poznania i mija się ją z podziwem w oczach. Poznaniacy już dawno przywykli do przytłaczającej obecności zamku w tej części miasta, choć do dziś budynek ten budzi spore kontrowersje. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy w Poznaniu gmaszysko, które jest ostatnią monarszą rezydencją wybudowaną w Europie i choćby z tego powodu nie powinniśmy go bagatelizować.

zamek cesarski poznań 2

 

Rezydencja Wilusia

Wybudowany w latach 1905-1910 zamek miał stać się sercem nowego Poznania, miasta-rezydencji. Miał stanowić bezdyskusyjny symbol panowania Cesarstwa Niemieckiego, a jego wieża zegarowa w zamyśle architekta miała dominować nad miastem, podkreślając jego „pruskość”. Neoromańska forma została bardzo dokładnie przemyślana przez Wilhelma II Hohenzollerna – Wilusia – który, pilnie nadzorując budowę, nawet nie przypuszczał, że za jedenaście lat serce poznańskiej dzielnicy cesarskiej będzie już rezydencją Prezydenta Rzeczpospolitej.

zamek cesarski, poznań

 

Wiluś odwiedził swój zamek jedenaście razy. Najważniejsza wizyta, trwająca cztery dni, związana była oczywiście z oddaniem do użytku tej monumentalnej budowli. Był to zresztą najdłuższy i najbardziej wystawny pobyt cesarza w Poznaniu. Cesarz Wilhelm odebrał wtedy nie tylko złote klucze do zamku, ale i posadził w ogrodzie róż niedaleko Fontanny Lwów drzewo – dziś dorodny stuletni platan. Bankiety, przyjęcia, defilady wojskowe skutecznie wypełniały czas dziewięcioosobowej rodzinie cesarskiej, która bawiła się w Poznaniu naprawdę wyśmienicie. Przegrana przez Niemców I wojna światowa oraz powstanie wielkopolskie zmieniło układ sił w tej części Europy, a Poznań wraz z zamkiem wkrótce przystroił się w polskie flagi narodowe. Zaczął się nowy etap dla poniemieckich budowli, dumnie prezentujących się w tej części miasta.

fontanna lwów

 

Pod polską flagą

Dawny zamek cesarski w okresie międzywojennym zupełnie zmienił swój charakter. Przede wszystkim stał się rezydencją polskiego prezydenta, a część pomieszczeń przeznaczono na cele reprezentacyjne. W międzywojniu w zamkowych progach gościliśmy nie tylko Józefa Piłsudskiego, ale i Gabriela Narutowicza, Stanisława Wojciechowskiego czy Ignacego Mościckiego. Tutaj też urzędowali podczas swych wizyt w Poznaniu kolejni premierzy. W dawnej rezydencji Wilhelma przeprowadzono również uroczystą inaugurację działalności Wszechnicy Piastowskiej, czyli Uniwersytetu Poznańskiego, który zresztą w zamku miał swoją siedzibę. Sytuację zmieniła kolejna wojna światowa. Wcielony do Rzeszy Poznań stał się niemieckim centrum dowodzenia, a zamek politycznym centrum decyzyjnym i reprezentacyjną siedzibą Adolfa Hitlera. Jak wyglądał zamek i dzielnica cesarska zanim zdecydowano się na dostosowanie go do wymogów führera i wprowadzenie istotnych zmian architektonicznych można zobaczyć na filmie z 1934 roku:

 

Czy Hitler kiedykolwiek odwiedził Poznań?

Oficjalnie – nie, ale według informacji Giseli Decker, asystentki architekta odpowiedzialnego za przebudowę zamku według zaleceń führera, Hitler miał przez Poznań przejeżdżać. Nie ma jednak żadnych dowodów na potwierdzenie tej tezy, choć ustne relacje, np. polskiego hydraulika Sobieraja, potwierdzają prawdziwość słów kobiety. Wygląda na to, że osobiste związki Hitlera z Poznaniem pozostaną dla nas tajemnicą… Przebudowa zamku zlecona przez Hitlera dotyczyła zmiany układu wnętrz oraz ich funkcji, a także okraszenia przebudowanych pomieszczeń stylem III Rzeszy. Najbardziej kontrowersyjną zmianą było zamienienie dawnej kaplicy zamkowej na osobisty gabinet führera. Częstszym bywalcem poznańskiego zamku był Artur Greiser – namiestnik Rzeszy w Kraju Warty. Zakończenie działań wojennych po kapitulacji Cytadeli w lutym 1945r. uczyniło z zamku siedzibę Sztabu Okręgu Wojskowego. Pojawiły się głosy – i to dość liczne – aby tę dumną pamiątkę czasów, które chciano wymazać z pamięci, po prostu zburzyć. Na szczęście pozwolono zamkowi zostać w sercu dzielnicy cesarskiej. Usunięto jedynie wszelkie symbole nazistowskie i rozebrano najwyższą kondygnację wieży zegarowej, zaś zdjęte z wieży dzwony posłużyły jako materiał na pomnik Tadeusza Kościuszki w Poznaniu.

Hol Kolumnowy

Znowu polski, ale czy „nasz”?

Po wojnie zamek stał się na jakiś czas „nowym ratuszem” i to tutaj obradowała rada miasta. Z czasem zaś znalazły tu swą siedzibę różne instytucje kultury. W 1979r. zamek cesarski wpisano do rejestru zabytków. Kwestia jego „naszości” do dzisiaj jednak budzi kontrowersje, bo czyż nie jest on milczącym świadkiem pruskich poczynań na poznańskiej ziemi? Faktem jest, że poznański zamek przetrwał jako jedyny z trzech rezydencji Wilhelma II i jest ostatnią zbudowaną na początku XX wieku rezydencją monarszą na naszym kontynencie. Po Zamku Królewskim w Berlinie nie ma już śladu – został wysadzony w powietrze na polecenie władz NRD, a koszt jego odbudowy, która właśnie trwa, szacuje się na 552 miliony euro. Nie ma też już zamku w Królewcu, który został wysadzony na rozkaz władz radzieckich i trwają rozmowy na temat jego ponownej budowy. „Nasz” zamek został „oswojony” przez poznaniaków i uniknął losu jemu podobnych. Choć niekiedy traktowany nieco po macoszemu, od lat przypomina kolejnym pokoleniom Polaków o trudnej przeszłości, jaka jest naszym udziałem. Ilość osób zwiedzających jego zakamarki jest dowodem na to, że zamek ciekawi, zwłaszcza wieczorową porą, kiedy spacerowi po komnatach towarzyszy dreszczyk emocji, którymi umiejętnie szafują przewodnicy podczas „Nocnego zwiedzania zamku”, organizowanego przez Centrum Kultury Zamek.

nocne zwiedzanie_00313

nocne zwiedzanie_00291

nocne zwiedzanie_00303

nocne zwiedzanie_00274

nocne zwiedzanie_00273

nocne zwiedzanie_00270

Zainteresowanych wycieczkami po dzielnicy cesarskiej z zamkiem w roli głównej zapraszamy do zajrzenia do naszej oferty. Pokażemy wam miejsca, do których niejeden z mieszkańców czy turystów nigdy nie dotarł, a i opowiemy nieco interesujących faktów o zamku, który jest wizytówką tej części Poznania. Do zobaczenia!

 

Podobał Ci się ten wpis? Pozostańmy w kontakcie!


«

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *